Jako że zrobiłam sobie znowu lekką przerwę,dziś nadrabiam zaległości...Czas przedświąteczny minął szybko,Święta jeszcze szybciej,wyjęłam tylko kilka dekoracji,wyjątkowo nie miałam ochoty na dekorowanie domu,oględnie mówiąc pogoda mnie dobiła...przez wszystkie zimowe miesiące trzymałam się dzielnie,ale szczerze Wam powiem,że mam DOŚĆ!
Pstryknełam kilka fotek,do niektórych nawet słonko raczyło zapozować:
Uszyłam sobie nowy abażur ,biały już mi się opatrzył...
Zeszłoroczne jajka...
Podobną kurke rozbiłam dwa lata temu,od tej pory szukałam podobnej,a wreszcie udało się namierzyć taką jak chciałam..;)
Jedyna dekoracja jaką wykonałam przed Świętami,to trzy jajka obciągnięte tkaniną wg pomysłu Kasi z Kreatywnego życia.
No i tyle na dziś,może wiosna niedługo łaskawie przyjdzie i napełni mnie nową energią,bo męcze się strasznie w tej stagnacji....;(
Pozdrawiam,Agnieszka.